Niepisana koalicja PiS'u i KO we wspieraniu deweloperów (Opinia)

Sytuacja związana z kredytem 0% (oficjalnie kredyt #nastart) wzbudza zaciekłą dyskusję wśród internautów. Niestety nie idzie za tym żadna dyskusja wśród elit politycznych i można stwierdzić, że na temat kredytu klamka już zapadła. Jest to o tyle dziwne, że największa partia opozycyjna (czyli PiS) nie podejmuje w żaden sposób rękawicy rzuconej przez KO i nie dyskredytuje w żaden sposób tego programu, a nawet deklaruje jego wsparcie! Sytuacja gdzie prawie wszystkie partie w parlamencie zgadzają się w danym temacie naprawdę może dziwić, gdy często w innych sprawach partie agresywnie atakują się i nawzajem deklarują się jako opozycje totalne. Nieformalna cisza w tej sprawie może wskazywać, że największe polskie partie czerpią korzyści ze wspierania ustaw przygotowanych wspólnie z lobby deweloperskim. Spróbujemy w tej opinii przyjrzeć się jak wyglądała sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce od kiedy ceny zaczęły drastycznie rosnąć i jak ta sytuacja wpływa na całe społeczeństwo i dlaczego klasa polityczna tak chętnie wspiera programy tego typu.

Idea wsparcia kredytobiorców

Kiedy to w 2021 oraz 2022 NBP zaczął skokowo podnosić stopy procentowe, polskie gospodarstwa domowe nie były na to gotowe. Nagle stopa referencyjna z okolic zera procent wzrosła do ponad 6, poza tym KNF zaostrzył warunki przyznawania kredytu. Doprowadziło to do tego, że nagle na rozgrzanym rynku mieszkaniowym w Polsce deweloperzy zobaczyli widmo bessy. Sytuacja tego typu była niespotykana na polskim rynku od 2017 roku od kiedy to ceny zaczęły znacząco rosnąć. W odpowiedzi na te warunki rynkowe deweloperzy wystosowali do rządu list w którym “błagali” o wsparcie kredytobiorców oraz zwiększenie popytu, zagrażając katastrofą całej branży budowlanej. Cytując bezpośrednie źródło: “Polski rynek nieruchomości stoi u progu kryzysu nienotowanego od 2008 roku.
Pilnie należy wprowadzić rozwiązania, które zmniejszą spadki rozpoczynanych
inwestycji mieszkaniowych. Brak interwencji rządu może doprowadzić do utraty
miejsc pracy przez 100 tys. pracowników firm bezpośrednio związanych ze
wznoszeniem nowych budynków, jak i w branżach powiązanych z rynkiem
mieszkaniowym. ” Oraz deweloperzy sami podali receptę na naprawę sytuacji: 

Propozycja Polskiego Związku Firm Deweloperskim na to jak poprawić sytuację (ciekawa jest propozycja kredytu o stałej stopie równego 2%, który został właśnie tak wprowadzony), najprawdopodobniej ten tekst powstał już w listopadzie 2021 roku, czyli dobre kilka miesięcy przed ogłoszeniem Bezpiecznego Kredytu 2%

Skutki Kredytu 2%

Zbliżające się wybory parlamentarne oraz najpewniej podany wyżej list otwarty doprowadził to tego, że ówczesny Minister Waldemar Buda wprowadził słynny już Bezpieczny Kredyt 2%. Tak jak się spodziewano taki rzut pieniędzy zadziałał popytowo i zwiększył ceny mieszkań oraz dochody deweloperów. Oczywiście nie poprawiło to dostępności mieszkań to ani dla młodych, ani rodzin, a je utrudniło. Sam program przebił kolejne psychologiczne wyceny metra kwadratowego oraz doprowadził do niespotykanych wcześniej wzrostów rzędu 20-30% w największych polskich miastach. Większość ludzi zaczęła rzucać się na “byle co” aby tylko skorzystać z programu. Rynek doznał szoku popytowego oraz wyceny zostały skrajnie zaburzone przez centralną interwencje rządu.

Widoczny wzrost cen mieszkań na przykładzie Warszawy, kiedy to zapowiedziano kredyt 2% już zaczęła się spekulacja oraz rajd cenowy.

Zapowiedź Kredytu 0%

Donald Tusk szykując się do przyszłej wygranej w wyborach parlamentarnych w 2023 roku zapowiedział jako jeden z “100 Konkretów na pierwsze 100 dni rządów” słynny już Kredyt 0%. Choć sam pomysł spotykał się głównie z krytyką to jednak ówczesna opozycja szła w zaparte oraz rozpisała szczegóły programu. Co ciekawe sam program w zapowiedzi był o wiele bardziej “przemyślany”. Miał dotyczyć jedynie mieszkań na rynku pierwotnym oraz mieszkanie miało kosztować maksymalnie 900 tysięcy złotych.

Założenia Kredytu 0% z oficjalnej strony https://kredyt0procent.info/ które bardzo odbiegają od tego zaproponowanego przez MRiT

Propozycja Kredytu #nastart

Ministerstwo Rozwoju i Technologii objęte przez Krzysztofa Hetmana, kilka dni po zmianie władzy zapowiedziało ideę wprowadzenia w życie Kredytu 0%. Wielkie zdziwienie wywołało jednak to jak program wygląda. Zamiast zapowiadanych skromnych kredytów na nowe mieszkania, okazało się że program jest Kredytem 2% “na sterydach”. Nie ma sensu przytaczać tu szczegółów całego programu, ponieważ można przeczytać o nim w poprzednim felietonie, jednak w skrócie rodziny z trójką dzieci będą mogły wziąć kredyt na ponad milion złotych i to nawet posiadając już mieszkanie! Jest o tyle ciekawe, ponieważ dawny kredyt 2% celował głównie w mniejsze mieszkania oraz był dostosowany dla singli (również przez ograniczenie 800 tysięcy złotych), natomiast kredyt 0% jest ewidentnie skierowany do wielodzietnych rodzin oraz do najdroższych i największych nieruchomości. Może to dziwić, ponieważ jego nazwa oraz zapowiedzi kierowały do tego, że raczej jest skierowany do grupy ludzi wchodzących w dorosłość oraz dopiero wyprowadzających się od rodziców. W dzisiejszej propozycji programu jest on raczej kierowany “na start” ale kariery rentierskiej najbogatszych wielodzietnych rodzin. Najpewniej jeśli nie zostanie on odrzucony, ani w znaczny sposób “odchudzony” doprowadzi do jeszcze większego wzrostu cen mieszkań oraz stworzy z polskiego rynku nieruchomości jeden z najdroższych w Europie.

Przykładowo ceny metra kwadratowego mieszkania w Gdańsku przegoniły już Niderlandzki Rotterdam, przy ponad 2-krotnie niższych pensjach

Nadzieja na zawieszenie programu

Program odbił się bardzo dużą niechęcią wśród zwykłych obywateli. Nikt już nie wierzy, że wspieranie strony popytowej “magicznie” zwiększy ilość mieszkań oraz doprowadzi do poprawy ich dostępności. Niestety Ministerstwo aktualnie pozostaje głuche na głosy internautów i zamierza wprowadzić program w pełnej krasie. Społeczeństwo jest coraz bardziej zirytowane na puchnące marże deweloperów oraz masowe wykupywanie mieszkań przez inwestorów. Traci na tym cały kraj, ponieważ młodzi ludzie zamiast rozwijać się muszą ciągle gonić odlatujące ceny mieszkań. Światełkiem w tunelu jest jednak Lewica, Polska 2050 oraz Konfederacja, które zapowiadają sprzeciw wobec tego programu. Co prawda Lewica wspominała ostatnio, że jest w stanie poprzeć projekt jeśli Koalicja poprzez ich projekt budowy mieszkań na wynajem, jednak z samej Lewicy dochodzą różne sprzeczne sygnały. Pokazuje to, że należy ciągle wytykać politykom ich hipokryzję oraz nawoływać “przynajmniej” do tego aby program posiadał jakieś realne ograniczenia, jak np. limit cen metra kwadratowego na poziomie 120% kosztu odtworzeniowego. Doprowadzi to do tego, że program nie będzie skutkował  skokowym wzrostem cen i możliwe że nawet zadziałałby pozytywnie na rynek mieszkaniowy. Jednak do tego potrzeba prawdziwej dyskusji oraz wyraźnego oporu. Więc jeśli sądzisz, że ten program jest szkodliwy oraz potrzebuje zmiany, udostępnij tę opinię.

Szalejące wyceny polskich deweloperów na giełdzie po zapowiedzi Kredytu 2% oraz 0% (Na podstawie indeksu WIG-NRCHOM) Źródło: bankier.pl

Źródła:

Spodobał ci się artykuł? Przeczytaj kolejny!